Koło Gospodyń Wiejskich

CHWASZCZYNO

image001

Zamek Grodziec – zespół KASZUBKI w towarzystwie kasztelana p. Zenona Bernackiego.

 

W lipcu 2013 r. grupa turystyczna chwaszczyńskiego Koła Gospodyń Wiejskich w swojej wędrówce po zakątkach Polski gościła na Dolnym Śląsku. Na trasie naszej wycieczki znalazł się nie znany nam dotąd zamek – Zamek Grodziec. I nikt z uczestników wycieczki w najśmielszych oczekiwaniach nie mógł przypuszczać, że za niespełna rok KGW Chwaszczyno będzie gościem zamku, będzie w tym miejscu mogło prezentować nasz region Kaszuby.

 

Niewątpliwą niespodzianką było bowiem skierowane przez kasztelana Zamku Grodziec p. Zenona Bernackiego, zaproszenie dla zespołu wokalnego KGW Chwaszczyno „KASZUBKI” do udziału w „Śląskim Święcie Pieśni” – imprezie mającej swój początek w 1829 roku.

 

Wyjazd na Śląsk miał miejsce w dniach 13 – 16 czerwca 2014 r.

 

W drogę ruszyłyśmy w piątkowe popołudnie. Do Zagrodna, na zamek dotarłyśmy późnym wieczorem i tu spotkała nas niespodzianka – gorące powitanie grupy przez gospodarza zamku oraz smakowity poczęstunek w zamkowej komnacie.

 

Kolacja w dniu przyjazdu na Zamek Grodziec.

 

W sobotni poranek, po nocy spędzonej w zamkowej baszcie /części hotelowej zamku/ ruszyłyśmy zwiedzać skrawek śląskiej ziemi – dwa miasta, niekwestionowane dolnośląskie perełki  – Bolesławiec i Złotoryję. Oba miasta zalicza się do grona najstarszych w Polsce /prawa miejskie otrzymały na początku XIII w./, oba mogą pochwalić się pięknie zachowanymi i odnowionymi założeniami staromiejskimi, oba mają też coś charakterystycznego, z czego słyną.

 

Bolesławiec – to stolica dolnośląskiej ceramiki. Produkcją bolesławieckiej ceramiki zajmują się tu liczne zakłady. My zwiedziłyśmy fabrykę „Manufaktura” poznając cały proces technologiczny wyrobu kamionkowych naczyń, kończąc zakupami w fabrycznym sklepie

 

                            

Zwiedzanie ciągu produkcyjnego fabryki MANUFAKTURA.     W fabrycznym sklepie. 

 

Kolejną niewątpliwą atrakcją Bolesławca jest kamienny most kolejowy z lat 1844 – 46 o wysokości 26 m i długości 490 m. Jest to jeden z największych kamiennych mostów Europy.

 

Most kolejowy w Bolesławcu.

 

Na rynku w Bolesławcu.

 

Złotoryja – to stolica polskiego złota. Atrakcją tego miasta jest powstała w 1660 r. kopalnia złota AURELIA – co prawda już nieczynna, ale warta uwagi.

 

Koleżanka Bożenka - czyżby zawładnęła nią gorączka złota.

 

Złotoryja – kopalnia złota AURELIA.

 

Złotoryja – zwiedzanie miasta.

 

Tak upłynęła nam sobota.

 

W niedzielne przedpołudnie zwiedzałyśmy Zamek Grodziec, zamek malowniczo położony na szczycie wygasłego wulkanu, wzniesiony w XV w. na miejscu XII -  wiecznego kasztelu, będący jedną z okazalszych śląskich rezydencji obronnych. Zamek Grodziec – to zamek prawdziwy. Nie tylko średniowieczny wygląd warowni skłania ku tej opinii. W starych murach – na przestrzeni wieków - wiele się wydarzyło. Dziś – podnoszony z ruin – odzyskuje dawny blask. Jest to zamek z klimatem. Muzeum – ale odmienne od dotąd przez nas odwiedzanych. Ten zamek naprawdę żyje, ciągle coś się w jego murach dzieje – a duża w tym zasługa kasztelana. Wszystkim szczerze polecam to miejsce.

 

zamek grodziec

Zamek Grodziec.

 

Zwiedzanie zamku.

 

O godz. 14.00 rozpoczęła się impreza dla której przybyłyśmy w to miejsce – Śląskie Święto Pieśni. Ta impreza ma faktycznie charakter wielkiego święta. Nie jest to ani przegląd, ani konkurs. Nie ma tu rywalizacji. Wszystko ma służyć wspólnej zabawie i integracji. Poza pieśniami kaszubskimi – wykonanymi przez nasz zespół – tego dnia na zamkowym dziedzińcu zabrzmiały pieśni i melodie celtyckie oraz oczywiście śląskie.

 

Zespół KASZUBKI zaprezentował się na estradzie w trzech 30 – sto minutowych blokach.

 

Nasz program zawierał mini prezentację regionu – Kaszub oraz kilkanaście kaszubskich piosenek i pieśni ludowych. Do akompaniamentu – poza akordeonem – wykorzystałyśmy kaszubskie instrumenty ludowe – burczybas włosowy i diabelskie skrzypce. Wykonałyśmy też utwór „Kaszubskie Nuty” – zyskał on największy aplauz publiczności.

  

Zespół podczas występu.

 

image-kgw28

Zespół podczas występu.

 

Zespół podczas występu.

 

Kaszubskim zwyczajem poczęstowałyśmy też gospodarza zamku kaszubską tabaką. Reakcja kasztelana była „prawidłowa”, co wywołało ogólne salwy śmiechu.

 

Poczęstunek kaszubskim „specjałem”…

 

…wywołał zamierzony efekt.

 

Swój występ zespół zakończył wykonaniem śląskiej „Karolinki”, do zaśpiewania której zaprosiłyśmy śląski  zespół RUDAWIANKI z Janowic Wielkich. Była to nowa, kaszubska wersja tej znanej pieśni – wykonana z towarzyszeniem burczybasa i diabelskich skrzypiec.

 

Integracja regionów na estradzie…

 

… i w zabawie.

 

Duże zainteresowanie zgromadzonych wzbudzał nasz – niezrozumiały – kaszubski język oraz nasze kaszubskie stroje ludowe – ich kolorystyka, poszczególne elementy i ozdobne hafty.

 

Kaszubski haft wszyscy zgromadzeni mogli podziwiać na bogatej ekspozycji przygotowanej przez nasze hafciarki, które dzięki uprzejmości kasztelana towarzyszyły zespołowi. Prace naszych pań cieszyły się sporym zainteresowaniem i zapewne teraz ozdabiają niejeden śląski dom.

 

Ekspozycja prac hafciarek  KGW Chwaszczyno.

 

 

Nasze hafciarki w towarzystwie kasztelana.

 

A gdy nastąpił koniec imprezy -  pożegnałyśmy kasztelana, zamek i Dolny Śląsk i udałyśmy się w drogę powrotną do Chwaszczyna, do którego szczęśliwie dotarłyśmy rankiem w poniedziałek 16 czerwca.

 

Nasz pobyt na Zamku Grodziec pozostanie zapewne na długo w naszej pamięci. Noclegi w zamkowej baszcie, potrawy kuchni staropolskiej spożywane w zamkowych komnatach i uroczy gospodarz, gotowy spełnić każdy kaprys – czyż to nie brzmi jak bajka?

 

Nasz - tak rozbudowany - wyjazd na Śląsk, był możliwy dzięki wsparciu udzielonemu KGW Chwaszczyno ze środków funduszu sołeckiego naszej wsi /co pozwoliło w 25% pokryć koszty przejazdu/ oraz gościnności gospodarza zamku Grodziec  p. Zenona Bernackiego, który ufundował nam cały pobyt na zamku /być może wynikało to z prywatnego sentymentu jakim kasztelan darzy Kaszuby i Kaszubów – niejeden raz gościł na kaszubskiej ziemi, również i w Żukowie/.

 

W wyjeździe wzięło udział 20 osób –  członkinie KGW Chwaszczyno tj. zespół KASZUBKI i przedstawicielki  kółka hafciarskiego oraz mieszkańcy sołectwa.

 

Nadesłane: KGW Chwaszczyno /D.J./